ketapang - jak go nie zabić :)

Otwarta 24h/dobę 7 dni w tygodniu kawiarenka.
Dla tych którzy nigdy nie mają dosyć pisania

Moderator: =Fresz=

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez Lukkey » N 04 mar, 2018 15:57

Trochę odkopię :P Skąd nabywacie nasiona?
Lukkey
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 122
Dołączył(a): Pn 18 lut, 2013 15:34
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez Trolki » N 04 mar, 2018 21:30

jak chcesz mam już wykiełkowane 3 sadzonki. pisz pw.
Trolki
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 182
Dołączył(a): N 29 lis, 2015 22:54

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez Mutalix » Pt 14 wrz, 2018 19:58

Hej, pochwalę się - mam obecnie 2 roślinki ( 30-40cm nad ziemią) jeden kilkanaście, drugiok 30 liści i ciągle rosną i ciągle zbieram nowe liście.
Tylko zastanawiam się czy obróbka liści jest poprawna, a mianowicie:
liście czerwone/zółte które opadają lub sam im nieco pomagam suszę, z reguły pojedynczo pod zwykłą kartką A4 ( biała bez nadruku) przygnieciona czymś ciężkim.
Takie liście już wysuszone przerzucam do woreczka strunowego.

Proszę dajcie znać czy moja praca idzie na marne.

ps. drzewka ładnie rosną w ogródku (doniczka) ale zaraz będą musiały wrócić do cieplejszego mieszkania.
Mutalix
Potencjalny Maniak
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2018 19:36

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez Raffy » Pt 14 wrz, 2018 20:56

Pewnie ze ok, ja przesuszone zostawiam na parapecie i wrzucam krewetkom jak mi się przypomni :-D
Raffy
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 557
Dołączył(a): Pt 28 maja, 2010 18:22

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez cthulhu » Pn 05 lis, 2018 11:03

Mam takie pytanie odnośnie ketapangu. Czy to normalne, że on "płacze" ?
Mam dwie sadzonki około 40cm i często zauważam krople na końcówkach liści. Nie wiem czy to jakaś woda, czy ich sok . Macie też tak ?
Co do suchych opadłych liści to po ich sprasowaniu pod ciężką książką wrzucam je do wody. Co ciekawe liście te nigdy nie toną. Może trzeba je poddać jakiejś dodatkowej obróbce termicznej typu podgrzanie w piekarniku ? Wcześniej jak miałem kupne liście z importu to zawsze tonęły.
Avatar użytkownika
cthulhu
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 519
Dołączył(a): N 06 gru, 2015 08:52
Lokalizacja: Tarnów

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez georobert » Pn 05 lis, 2018 11:58

Na moim drzewie też widziałem krople. To raczej jakiś sok coś takiego nie woda.
Moje liście toną bez problemu oczywiście nie od razu jak je wrzucę. Jedyne co robię z liśćmi to opłukuje przed włożeniem do zbiornika.
georobert
Krewetkowy Maniak
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr 10 sty, 2018 20:39

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez cthulhu » Pn 05 lis, 2018 12:32

georobert napisał(a):Na moim drzewie też widziałem krople. To raczej jakiś sok coś takiego nie woda.
Moje liście toną bez problemu oczywiście nie od razu jak je wrzucę. Jedyne co robię z liśćmi to opłukuje przed włożeniem do zbiornika.


Dzięki za info. A długo je "suszysz/prasujesz" przed wrzuceniem ?
Avatar użytkownika
cthulhu
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 519
Dołączył(a): N 06 gru, 2015 08:52
Lokalizacja: Tarnów

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez georobert » Pn 05 lis, 2018 13:23

Suszę w gazecie albo luzem ok miesiąca.
georobert
Krewetkowy Maniak
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr 10 sty, 2018 20:39

Re: ketapang - jak go nie zabić :)

Postprzez Trolki » Pn 05 lis, 2018 15:48

U mnie spadają i schna aż nie wrzucę do akwarium nigdy nie zrywam. leżą w doniczce.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Trolki
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 182
Dołączył(a): N 29 lis, 2015 22:54

Poprzednia strona

Powrót do CAFE DEL MAR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość