Kompendium chorób krewetek karłowatych

Moderator: =Fresz=

Postprzez aquahobby1 » Pt 05 sie, 2011 12:52

Do kogo te pytanie? Nie odbierasz telefonu. :-(
Wiedza jest osiągnięta dzięki ciężkiej pracy. Bądź pokorny, i słuchaj tych, którzy szli ścieżką przed Tobą.
aquahobby1
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 616
Dołączył(a): So 22 lis, 2008 23:44
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez aquahobby1 » N 07 sie, 2011 22:12

I jak, przestały padać.? Nie znalazłem dokładniejszej dawki podawania tego antybiotyku, natomiast przedawkowanie jego nie jest możliwe. Z tego co pamiętam, na twoje 600l to jednorazowo ok. łyżeczki od herbaty, i powtarzać taką dawkę co tydzień, aż przestaną padać. Z filtra usunąć węgiel aktywny, jeżeli jest. I na przyszłość, kwarantanna nowych nabytków, jeżeli są z nieznanego źródła, (sklep, importy)
Wiedza jest osiągnięta dzięki ciężkiej pracy. Bądź pokorny, i słuchaj tych, którzy szli ścieżką przed Tobą.
aquahobby1
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 616
Dołączył(a): So 22 lis, 2008 23:44
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez gosieks83 » Wt 23 sie, 2011 20:28

Allex napisał(a):
Infekcje narządów

U wielu przejrzystych gatunków krewetek, u których narządy wewnętrzne są dobrze widoczne, można zaobserwować niekiedy infekcje wewnętrzne w samym ich obrębie. U zdrowych krewetek mają przeważnie kolor ciemny (szary, zielonkawy, brunatny), podczas gdy u chorych mogą mieć kolor różowy. Badania wykazały, że odpowiedzialne za to są mikrokokki (bakterie). Zarażone zwierzęta umierają po 2-4 dniach. Dotychczas nie znaleziono metody leczenia. Powinno się jednak jak najszybciej odizolować chore lub padłe osobniki ponieważ istnieje duże ryzyko zarażeń.

Objawy:
Różowe zabarwienie narządów wewnętrznych w przypadku "szklistych" gatunków krewetek.


Nie mam 100% pewności, ze mnie akurat to nieszczęście spotkało, ale fotki wyglądają jak choroba, którą miałam u siebie.

Kupiłam sobie jakiś rok temu krewetki od jednego 'hodowcy'. Podczas kwarantanny zaczęły się ujawniać różowe i pomarańczowe łebki. Jako, że akurat szłam z kotami do Veta postanowiłam zadziałać i w tej sprawie.

W ciągu 2 tygodni z 40 zakupionych krewetek miałam już połowę, choroba przebiegała tak, ze najpierw krewetka robiła się mleczna a później wyłaził dziwny kolor narządów wewnętrznych, jak łebki robiły się kolorowe to po 2 dniach krewetka padała.

Vet od krewetek ręce umywał, nie dawał gwarancji na nic, ale w końcu dał mi antybiotyk o szerokim spektrum działania, przeznaczony dla gołębi. Dawki nie określił, więc dałam 'szczyptę' na 25l wody, po tygodniu podmieniłam połowę wody i znowu dałam szczyptę, po drugim tygodniu podmieniłam 50% wody i znowu szczypta leku (na wszelki wypadek), później podmiany normalnie co 2 tygodnie 20%.

W 1 tygodniu leczenia padły 3 zainfekowane wcześniej krewetki i na tym zgony się skończyły. Mleczny kolor (1 objaw) się cofnął podczas leczenia. Niestety zaraz po bakteriach, które wybiłam zaatakowały grzyby, ale z tym sobie już poradziłam stosując FMC.

Lek dla gołębi nazywał się: NIFURAMYCIN
Avatar użytkownika
gosieks83
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pt 09 lip, 2010 09:53
Lokalizacja: śląsk

Postprzez rybolak » Pn 10 gru, 2012 17:54

Czy takie ciemno różowe zabarwienie narządów wewnętrznych mojej amano może być spowodowane chorobą ?? :c

Obrazek
rybolak
Potencjalny Maniak
 
Posty: 12
Dołączył(a): So 28 lis, 2009 13:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Edef » Pn 02 gru, 2019 17:01

Hejo mam pytanie.
W sklepie zoologicznym widziałem jedną neocardine red cherry z białą plamą na grzbiecie (zrobiłbym zdjęcie ale był zakaz a sporo obslugi sie tam kręciło, może następnym razem uda mi się cyknąć fotkę).
Ta plama wyglądała w sumie trochę jak białawy nalot, strukturą przypominający trochę papkę mąki z wodą.
Wydaje mi się, że przejrzałem sporo zdjęć z chorymi krewetkami, ale nigdzie nie mogę znaleźć podobieństwa do tego co widziałem.
Teraz sie zastanawiam czy napewno dobrze się przyjrzałem, ale niedługo pewnie bede w tym zoologicznym, więc poszukam tego osobnika, pewnie go jeszcze nie wyciągneli, skoro w innym akwarium zdechła ryba "pływa" już kilka dni, mimo że mowiłem o niej obsłudze.. :roll:
W sumie to bym się nie pytał o to, ale chciałem stamtąd kupić krewetki..ale wybiorę chyba inne źródło :-P
Ma ktoś jakieś pomysły co to może być?
Edef
Potencjalny Maniak
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz 28 lis, 2019 17:09

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Mr.Kreweta » Pn 02 gru, 2019 19:12

Plama podobna jak zakreślona na fotce?

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Mr.Kreweta
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 628
Dołączył(a): N 18 mar, 2018 09:56
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Edef » Pn 02 gru, 2019 20:54

No właśnie nie za bardzo.
...
Ale dziś zrobiłem głupotę, trochę pod wpływem mojego braku chęci do czekania... No i kurde kupiłem (chyba tę, albo inną, ale też dziwną) krewetkę, a zauważyłem dopiero w domu, mimo ze wydawało się mi, że dobrze się przyjzałem, no ale cóż może uwzględnią reklamację. No i że jeszcze ma wybrakowany ogonek... Jak widać jestem czasem ślepy.
Fakt ze kupiłem je (3 sztuki) tak trochę na próbę, ale tak jak ich śmierć jakoś zniosę, tak fakt że razem z nią wpuściłem do baniaczka jakieś choróbsko to juz nie.

Moze dramatyzuje i to tylko takie wybarwienie..
Zaraz jej porobię zdjęcia

Obrazek

Obrazek

W sumie sam juz zgłupiałem czy to jest ta krewetka co przedtem w sklepie dostrzegłem jakąś plamę na niej, bo trochę inaczej tamtą zapamiętałem.
Ale ta wgl byla najbardziej wybarwiona z nich wszystkich chyba..dlatego sie na nią skusiłem, ale jakoś nie zobaczyłem jej dzjwnego jasnego pasa na grzbiecie.

Teraz juz są w moim akwa, dwie pozostałe (młode i mało wybarwione) są bardzo żywe, wszędzie ich pełno, a ta od jakiegoś czasu stoi w miejscu i nawet czułkiem nie ruszy.
Jak ją trąciłem lekko patyczkiem to pare razy ruszyła tylnymi odnurzami i dalej stoi w miejscu...
Edef
Potencjalny Maniak
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz 28 lis, 2019 17:09

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Mr.Kreweta » Wt 03 gru, 2019 16:41

Pas na grzbiecie u Neocaridiny to normalne w sumie, ale sama krewetka w tragicznym stanie, typowy import w kiepskim wydaniu, z takiego bajzlu można rzeczywiście ściągnąć bakterie, grzyby ( i to nie jakąś pleśniawkę, tylko poważne nie uleczalne wersje..), a scutariella to najmniejszy problem..
Obrazek
Avatar użytkownika
Mr.Kreweta
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 628
Dołączył(a): N 18 mar, 2018 09:56
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez =Fresz= » Wt 03 gru, 2019 16:58

Jest to samica i albo ma jeszcze na pleopodach jajeczka albo niedawno je wypuściła. To że jest ospała to może też oznaczać że za niedługo przejdzie wylinkę. To że tych mniejszych jest wszędzie pełno może oznaczać że to są samczyki i wyczuwają feromony samicy. Samiczki często po wylince na nowo są zapładniane i przenoszą jajka pod odwłok. Taki ubytek w pancerzu to pikuś ;) przy wylince odrośnie.

Poprawiłem wklejenie zdjęć na forum ;)
Avatar użytkownika
=Fresz=
Moderator
 
Posty: 7010
Dołączył(a): Cz 27 gru, 2007 21:16
Lokalizacja: Toruń

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Edef » Wt 03 gru, 2019 17:11

Mr.Kreweta napisał(a):Pas na grzbiecie u Neocaridiny to normalne w sumie, ale sama krewetka w tragicznym stanie, typowy import w kiepskim wydaniu, z takiego bajzlu można rzeczywiście ściągnąć bakterie, grzyby ( i to nie jakąś pleśniawkę, tylko poważne nie uleczalne wersje..), a scutariella to najmniejszy problem..


Kurczę, teraz nie wiem co z tym zrobić..
Myślę że, najlepiej jak poczekam. Jesli bedą mi padać z jakimiś dziwnymi objawami to zrestartuję i odkażę akwarium chyba :-/

=Fresz= napisał(a):Jest to samica i albo ma jeszcze na pleopodach jajeczka albo niedawno je wypuściła. To że jest ospała to może też oznaczać że za niedługo przejdzie wylinkę. To że tych mniejszych jest wszędzie pełno może oznaczać że to są samczyki i wyczuwają feromony samicy. Samiczki często po wylince na nowo są zapładniane i przenoszą jajka pod odwłok. Taki ubytek w pancerzu to pikuś ;) przy wylince odrośnie.


Tak, więc poczekam i zobaczymy jak to sie ułoży.

=Fresz= napisał(a): Poprawiłem wklejenie zdjęć na forum ;)

Dziękuję :mrgreen:

A w ogóle to aktualizacja..
Krewetka ze zdjęcia nie tuszyla sie z miejsca przez całą noc.
Jak wrócę z pracy to zobaczymy czy coś sie zminiło.
Bo jeśli nie, to sie jej chyba pozbędę. Jak myślicie?
Edef
Potencjalny Maniak
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz 28 lis, 2019 17:09

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Mr.Kreweta » Wt 03 gru, 2019 18:33

Ja bym poczekał, upewnił bym się tylko czy to białe w brzuchu to rzeczywiście jajeczka, czy nie jakiś grzyb.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mr.Kreweta
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 628
Dołączył(a): N 18 mar, 2018 09:56
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Edef » Śr 04 gru, 2019 09:01

Poczekałem.
Caly czas byla w osobnym pojemnik wlozonym do akwarium z wodą niego... Nie ruszala się.
A przed chwilą patrzę, że trochę tam się jednak rusza, i dopiero dosyrzegłem że na dnie są malutańskie krewetki, chyba z 5-6 sztuk.

Wpuścić je do akwarium?
Bo mam filtr pat mini oczywiście z drobną gąbką, jednak ma on taki cypek do podpięcia rurki napowietrzającej i sie zastanawiam czy jak te mlode tam podplyną i je wciągnie i od razu wyrzuci to czy się nie połamią jakoś :-?

Tak się zastanawiam czy teraz ciągnąć wątek w tym temacie czy gdzieś indziej :-P
Edef
Potencjalny Maniak
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz 28 lis, 2019 17:09

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez =Fresz= » Śr 04 gru, 2019 10:07

Chciało by się napisać "a nie mówiłem" :mrgreen:

Wpuść je do akwarium i daj im w końcu spokój :-P
Avatar użytkownika
=Fresz=
Moderator
 
Posty: 7010
Dołączył(a): Cz 27 gru, 2007 21:16
Lokalizacja: Toruń

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Edef » Śr 04 gru, 2019 11:32

Hehe no nie mówiłeś..tylko pisałeś :-P

No dobrze, to wpuszczę je do baniaczka.
Dzięki wszystkim za pomoc i cierpliwość :mrgreen:
Edef
Potencjalny Maniak
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz 28 lis, 2019 17:09

Re: Kompendium chorób krewetek karłowatych

Postprzez Mr.Kreweta » Śr 04 gru, 2019 16:07

Dobrze że Freshu miał rację, ale lepiej być ostrożnym") Co do tego "cypka" jak najbardziej zassa krewetkę i poturbuje... tydzień temu wężyk mi spadł i zakleszczyła się większa kreweta...
Obrazek
Avatar użytkownika
Mr.Kreweta
Ciężkie Stadium Mani Krewetkowej
 
Posty: 628
Dołączył(a): N 18 mar, 2018 09:56
Lokalizacja: Nowy Sącz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do CHOROBY KREWETEK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość